top of page
Search

Jak wybrać obraz do wnętrza?

O moich wspomnieniach, emocjach i pustych ścianach.

Po pierwsze – to świetny pomysł.


Obrazy nadają wnętrzu osobowość, wnoszą emocje, ciepło i historię.

Bez nich nawet najpiękniejsze mieszkanie może wyglądać jak hotel – ładnie, ale trochę bez duszy.


Obrazy mają w sobie życie


W moim dzieciństwie – a dokładniej u babci – na ścianie od zawsze wisiał ten sam obraz.

Wisi tam do dziś.

Przedstawia wiejski pejzaż: domek nad rzeką, gęsi, spokojne niebo.

Jako dziecko mogłam wpatrywać się w niego godzinami.

Byłam przekonana, że to nie fikcja, że ten domek naprawdę istnieje – gdzieś w naszej wsi.

I chyba dlatego tak mnie to fascynowało.


Muzeum kontra dom


Jeśli pójdziesz do muzeum, raczej nie spędzisz przy każdym obrazie godzin.

Patrzysz, idziesz dalej, patrzysz znowu.

Ale w domu – ooo, to zupełnie inna historia.

Z obrazem, który wisi nad sofą albo w sypialni, żyjesz.

Codziennie mijasz go, czasem spojrzysz mimochodem, a czasem zatrzymasz się na dłużej.

Z czasem znasz każdy pociągnięcie pędzla, każdy detal.

To już nie jest po prostu obraz – to część twojej historii, wspomnienia, życia.


Pierwszy wybór


Miałam jedenaście lat, kiedy razem z mamą trafiłyśmy do pracowni pewnego malarza.

Jak się tam znalazłyśmy – to osobna historia – ale wiadomo było jedno: kupimy obraz.

A wybór należał do mnie.


Poczułam się wtedy bardzo dorosła.

Wybrałam zimowy pejzaż – chłodny, spokojny, z błękitem i bielą.

Artysta powiedział jednak, że ten obraz nie jest na sprzedaż, ale namaluje dla nas kopię – „autorską wersję”.


Namieszał te same barwy, namalował te same drzewa, ten sam śnieg.

A jednak to nie było to samo.

Nie czułam już nic.

I to było moje pierwsze spotkanie z tym, że obraz to nie tylko kolory i forma, ale emocja, chwila, energia, która w nim została.


Jak więc wybrać obraz do wnętrza?


Są dwa podejścia.


Pierwsze – praktyczne.

Dopasowujesz obraz do stylu wnętrza, do koloru ścian, do wizualizacji od projektanta.

To bezpieczne i logiczne.

Ale jeśli na tej wizualizacji wisi „abstrakcja w beżu” i czujesz, że czegoś jej brakuje – posłuchaj intuicji.

Wpisz w wyszukiwarkę „abstrakcyjny obraz w beżowych tonach”, pooglądaj i znajdź coś, co porusza ciebie, a nie tylko pasuje do kanapy.


Drugie – intuicyjne.

Masz pustą ścianę, która woła: powieś tu coś.

Zastanów się, co chcesz czuć, gdy będziesz na to patrzeć codziennie.

Spokój? Energię? Ciekawość?

Niech to uczucie będzie twoim przewodnikiem.


Mój wniosek


Obraz w domu to nie dekoracja.

To punkt energii, który coś w tobie porusza.

Nie zawsze da się to wyjaśnić, tak jak nie da się skopiować emocji z oryginału.

Niech obraz, który wisisz na ścianie, będzie twoim lustrem – a nie tylko elementem stylizacji wnętrza.


Bo najpiękniejsze wnętrze to takie, w którym coś żyje.


obraz w nowoczesnym wnętrzu – jak wybrać obraz do wnętrza

 
 
 

Comments


bottom of page