top of page
Search

Dlaczego wielu artystów docenia się dopiero po śmierci?




Dlaczego wielu twórców docenia się dopiero po śmierci?

Jest taka popularna opinia, że najlepszy artysta to martwy artysta.Trochę brutalne, ale wystarczy spojrzeć w historię: ilu malarzy za życia żyło w biedzie, a po śmierci ich obrazy osiągały astronomiczne ceny?

Dlaczego tak się dzieje?
Być może artysta wyprzedzał swoje czasy
Van Gogh sprzedał za życia podobno tylko jeden obraz. Jego styl był zbyt odważny i „dziwny” dla publiczności końca XIX wieku. Dopiero później stał się symbolem ekspresji i koloru.

Czasem chodzi o… przypadek i szczęście
Henri Rousseau przez większość życia był urzędnikiem. Malował w wolnych chwilach. Dopiero pod koniec życia został zauważony przez Picassa i środowisko paryskiej awangardy. Gdyby nie ten zbieg okoliczności, być może nikt by dziś o nim nie słyszał.

A czasem — o historię samego człowieka
Frida Kahlo za życia miała wystawy, ale jej prawdziwa światowa sława przyszła dopiero dekady po śmierci, kiedy jej biografia stała się inspiracją i symbolem siły w sztuce.

Dlaczego tak jest?
  • Społeczeństwo często potrzebuje czasu, by „oswoić” nowe spojrzenie na sztukę.
  • Rynek sztuki rządzi się modą — po śmierci artysty jego twórczość staje się „ograniczonym zasobem”.
  • Czasami artysta nie miał szczęścia, kontaktów ani dobrego promotora.

A ja?
Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać na pośmiertną sławę. Chciałabym być artystką, której obrazy są potrzebne tu i teraz.
Bo tworzenie to moja codzienność, a nie rozdział w podręczniku historii sztuki.
Wierzę w to – i dostaję znaki od wszechświata (no bo jak bez nich?!).
Ufam, że jeśli podąża się za sercem i robi to, co płynie prosto z ciebie, to jest właściwa droga.
Zobaczymy, co wyjdzie z mojej historii...
 
 
 

Comments


bottom of page