Dlaczego warto robić szybkie szkice?
- Yanina Vakhovich
- Aug 7, 2025
- 2 min read
Po co robić szkice? Czyli o tym, jak 10-sekundowy rysunek potrafi więcej niż długi portret
Szkic to szybka, spontaniczna forma rysowania z natury. Czasem trwa minutę, czasem dziesięć sekund. Jedna linia, bez poprawek, bez kombinowania. To nie „brudnopis” do czegoś większego — to pełnowartościowe ćwiczenie. I ma ogromną wartość, zwłaszcza jeśli chcesz rozwijać swoje rysowanie na serio.
Dlaczego warto szkicować?
Bo szybkie szkice to siłownia dla ręki i oka.Szkicując regularnie, uczysz się:
widzieć kształt, a nie kontur,
wyłapywać proporcje w locie,
odróżniać to, co ważne, od tego, co można pominąć,
pracować bez lęku przed „brzydkim rysunkiem” — bo nie o efekt tu chodzi, tylko o reakcję i obserwację.
W skrócie: szkice uczą cię patrzeć szybciej, rysować odważniej i myśleć bardziej obrazowo.To trening dla ręki, ale też dla głowy.
Co szkicować? I gdzie?
Odpowiedź jest prosta: wszystko i wszędzie.Wystarczy mały notes i coś do rysowania. Nic więcej.
Można szkicować:
ludzi w kawiarni, kolejce, tramwaju,
psy w parku,
rośliny w doniczce na parapecie,
własne stopy albo rękę na kolanie (tak, serio).
Miałam kiedyś okres, kiedy codziennie szkicowałam ludzi w transporcie publicznym.Siedzących, stojących, ziewających, śpiących z głową opartą o szybę.Niektóre szkice trwały 20 sekund — ale i tak coś mi dawały. Było w tym coś uzależniającego.
A co z perfekcją? Nie szkodzi.
Szkic to nie konkurs. Nie musi być ładny.Czasem rysunek się urwie, ktoś wysiądzie, coś się rozmaże. I super.Szkic to zapis momentu — i żadna poprawność nie jest potrzebna.
Podsumowanie
Szkice to coś pomiędzy notatką a obserwacją.To nie „przygotowanie” do prawdziwej sztuki — to fundament.Ćwiczą rękę, oko, wyobraźnię. I są najlepszym sposobem, by nie wypaść z rytmu rysowania — nawet jeśli masz tylko minutę dziennie.
Masz 10 sekund? Masz szkic.I to już coś.






Comments